znacie steama? wg wielu to…

znacie steama? wg wielu to swietna platforma, ktora umozliwia natychmiastowy dostep do gier z ich katalogu (nie tylko, ale dla zwyklego gracza to glowny uzytek). jest usluga, ktora umozliwia jednoczesne pobranie gier milionom graczy. no i ostatnio wysypal sie przy release #cyberpunk.

pomyslalem wiec, ze odswieze temat dystrybucji tresci przed era powszechnego internetu, bo dla mlodych graczy moze to byc ciekawe zaskoczenie.

na poczatek troche o piskach (i nie chodzi mi wcale o 0202122). piskami nazywalismy dzwiek gier. o co chodzi? stare komputery (zx spectrum, atari, commodore) obok wejscia na kartridze (cos podobnego do tych znanych z pegasusa tylko mniejsze) mialo rowniez wejscie na kasety magnetofonowe.

cos takiego: https://www.youtube.com/watch?v=97570A0A7p8

i teraz niech poniesie Was wyobraznia – jak mozna najlatwiej rozpowszechniac takie gry? przegrywajac z kasety na kasete! pierwsze rozwiazanie jest skuteczne, ale w zaden sposob nie przypomina steama. a gdyby ktos caly czas nadawal takie gry? a co gdyby robilo to radio?

https://www.youtube.com/watch?v=UcCF4mKKrhw

tak, bylo w Polsce taka audycja, ktora nazywala sie Radiokomputer. rozpowszechniali gry i aplikacje podczas audycji radiowych. audycje odbywaly sie pozna noca (dlaczego? piski) i mozna bylo nagrac sobie na kasete naprawde klawe (na tamten czas) gierki.

nie wiem jaki byl status prawny tych audycji, generalnie poczatki lat 90′ w swiecie komputerow i konsoli to byl prawdziwy Dziki Zachod – brakowalo jeszcze ustawy o prawach autorskich (stara byla z lat ’50 i byla dosc zamknieta jesli chodzi o katalog utworow, nowa weszla w 1994), calkiem mozliwe wiec, ze byl to nie tylko pierwszy steam ale i pierwszy Pirate Bay 😉

generalnie audycja miala dosc spora popularnosc, bo bylismy dosc opoznieni wzgledem zachodu i posiadalismy dosc pokazna liczbe uzytkownikow Atari.

wiem rowniez, ze podobne audycje byly na zachodzie. niestety nigdy nie udalo mi sie na taka trafic.

w tym czasie powoli (bardzo powoli) zaczynaly wchodzic pod strzechy PCty i takie swietne gry jak ElectroBody, The Lost Vikings, Kajko i Kokosz, NBA Jam, Franko albo Warcraft.

Pamietam do dzis jak moj Ojciec przyniosl do domu Warcrafta. mialem wtedy szlaban na komputer za jakas glupote i tylko przechodzac obok pokoju z komputerem sprawdzalem co sie tam dzieje. kursowalem obok drzwi pokoju z 20 razy a pozniej autentycznie cala noc nie moglem spac tak zafascynowany bylem tym co zobaczylem.

Zanim jednak byl Warcraft byl Bajtek.
Bajtek, czyli kolejny steam, tym razem na papierze. W gazecie drukowane byly kody zrodlowe aplikacji i gier do przeklepania i skompilowania, gry byly ekstremalnie proste, ale samo obcowanie z kodem bylo mega frajda (gdzies pozniej przeczytalem, ze Aleksander Kwasniewski jaral sie Bajtkiem jak na wizycie w monopolowym).

widzialem niedawno fajna akcje wskrzeszania bajtka, polecam:
https://www.t2e.pl/Reduksy

W tym samym czasie dzialala w Warszawie przy Grzybowskiej organizowana przez Bajtka gielda komputerowa. Niestety nigdy tam nie bylem, licze wiec ze ktos z Was opowie o klimacie i mnie zawola, uwielbiam wspomnienia tamtych czasow.

Oprocz Bajtka warto tez wspomniec o Top Secret (ktory z Bajtka sie wylonil i traktowal wlasciwie tylko o grach) i Secret Service.

Po tym etapie bylo juz zdecydowanie latwiej. Wiecej osob mialo komputery i wymiana pomiedzy ludzmi odbywala sie dosc plynnie. Przez dosc plynnie mam na mysli to, ze trzeba bylo dymac do kolegi z 20 dyskietkami, zeby nagrac sobie C&C:Red Alert a potem jeszcze 3 razy, bo okazalo sie, ze dyskietki sie skiepscily.

Ogolnie dyskietki to tez byla fajna historia powiazana z MS. Windows 95 dystrybuowany byl w dwoch opcjach – plyty CD (co raczej bylo malo popularne w owych czasach w Polsce) albo na 13 dyskietkach. z jednym malym hackiem: dyskietki te nie byly standardowymi i popularnymi dyskietkami 1.44MB, tylko dyskietkami high density z pojemnoscia 2MB. Dyskietki te byly turborzadkie u nas i narodzila sie miejska legenda, ze MS w ten sposob chcial walczyc z piractwem (w rzeczywistosci chodzilo o zmniejszenie kosztow dystrybucji i mniejsze ryzyko zawalenia calego procesu – 13 dyskietek to mniejsze szanse na zjebke niz 20)

Pozniej, gdy plyty CD staly sie popularne krolem osiedla byl ten, kto mial nagrywarke. I z zawrotna predkoscia x1 (plyty byly x2-x4, bylo to tuz po denominacji i kosztowaly ok. 20PLN za jedna, czyli na obecne z 50PLN). Oznaczalo to, ze sidziales 60min i modliles sie, zeby po drodze nic sie nie spieprzylo.

Ceny plyt zaczely spadac dosc szybko, a na rynku pojawilo sie wiecej wydawnictw, do ktorych dolaczane byly plyty. Pamietam pierwsze CD Action i Reset. Reset byl dla mnie najlepszym czasopismem o grach ever, dlatego lapcie zdjecie 🙂

Na koniec – moral jest taki: wszystko co jest teraz w internecie juz bylo. Wystarczy popatrzec i spojrzec szerzej, niekoniecznie 1:1. Historia zatacza kolo kolejny raz. I co wiecej – jesli dokladnie sie przyjrzycie to bedziecie wiedziec jak bedzie wygladac za lat 10 🙂

jako, ze postanowilem ze pisze jeszcze przez 8 dni mam dla Was 3 tematy na kolejny dzien. o wybranym napisze podobna rozprawke jak powyzej. daj plusa tematowi, ktory Ci sie podoba.

#retrocomputing #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #technologia

zgodnie z sugestia tworze tez taga #czasmaszyn pod ktorym bede pisal te swoje wspominki.