#wybory #technologia…

#wybory #technologia #przemysleniazdupy
Mamy XXI wiek a na wyborach trzeba zaznaczyć długopisem na kartce kandydata, na którego chce się oddać głos.

To mnie boli mniej więcej tak samo jak proces, który widziałem na oiomie w szpitalu.
Pierdyliard mierników i monitorów podpiętych do pacjenta ale i tak Pani Katarzyna musi przyjść co godzinę i przepisać wszystkie wyniki na kartkę papieru…
Jak nie przepisze to znaczy, że danych nie ma.

Człowiek zaczytuje się w książkach Lema, Dana Simmonsa itp. Liczy na to, że E. Musk zrobi interfejs do mózgu. Z ekscytacja patrzy w nocne niebo i śni o kosmicznych podróżach bo przecież to już jest niemal na wyciągnięcie ręki.

A potem idzie do jakiejś firmy działającej na pół Europy i pokazuje się, że pomimo super nowych systemów i nakładek BI i tak wszystko Excelem i papierem stoi.

Gdzie popełniamy błąd jako ludzkość? W przypadku wyborów to jeszcze sobie potrafię wytłumaczyć, że chodzi o manipulacje głosami ale co z resztą aspektów naszego życia?
Gdzie jest życie, które widzieliśmy w filmach science-fiction na początku lat 90′?

Mogę kurwa zapłacić blikiem w 5 sekund z mojego telefonu i są w stanie zweryfikować, że ja to ja i że chce zapłacić dokładnie w tym sklepie taką i taka kwotę. A nie mogę zagłosować z domu przez internet…

Gdzie jest ten mityczny postęp i przyszłość ja się pytam?