GMA T.50 czyli ostatnie słowo…

GMA T.50 czyli ostatnie słowo w temacie analogowych super samochodów od Gordona Murray’a, który zasłynął w Formule 1 bolidami Brabhama – słynny „fan car” wliczając – oraz McLarena, drogowym McLarenem F1, filigranowym Rocketem z Light Car Company i wieloma innymi, przełomowymi projektami.

– wolnossący silnik V12 o pojemności czterech litrów od Coswortha, kręcący się do 12,1k obr/min
– ręczna skrzynia biegów od Xtrac o sześciu przełożeniach
– maksymalna moc 663 KM przy 11,5k obr/min (chwilowo możliwe 700 KM)
– maksymalny moment obrotowy 467 Nm przy 9k obr/min (71% dostępne od 2,5k obr/min)
– maksymalne obroty silnika w 0,3 sekundy
– tryb jazdy GT z ograniczeniem do 600 KM i 9,5k obr/min
– węglowy kadłub, węglowa karoseria, elementy z aluminium, tytanu, Inconelu itd
– masa na sucho tylko 957 kilogramów (z płynami, oprócz paliwa – 986 kg)
– miejsce kierowcy na środku, po bokach dwaj pasażerowie
– długość około 4,35 metra
– systemy kontroli trakcji i stabilności z możliwością całkowitego wyłączenia
– 6 trybów aerodynamicznych (od trybu prędkości i mocy maksymalnej po tryb hamowania, w którym docisk zwiększa się o 100%), w ramach których pracuje adaptacyjny dyfuzor, ruchome spoilery oraz… 40-centymetrowy wentylator z tyłu
– cena 2,36 miliona funtów plus podatki
– limit produkcji do 100 egzemplarzy
– pierwsze, jeżdżące prototypy jesienią
– pierwsze sztuki dla klientów w 2022 roku

#samochody #motoryzacja #murray #gordonmurray #gma #gmat50 #technika #technologia #v12