Cyberpunk 2077, gra roku czy…

Cyberpunk 2077, gra roku czy rozczarowanie roku?

Byłem niesamowicie nakręcony na C2077. Kolejne materiały utwierdzały mnie w przekonaniu, że zdecydowanie będzie to gra wybitna. Gdy zaczęły się przekładania premiery, mówiłem sobie „może to nawet lepiej, dopracują grę”. Gdy zaczęły wypływać filmy ukazujące błędy i średnie działanie, mówiłem sobie „poczekaj do premiery, sam się przekonasz jak jest”. No więc czy warto było czekać tak długo? Jak mówił pewien znany krytyk, muzyk, filantrop, przedsiębiorca, łowca pedofili i więzień polityczny:
https://i.imgur.com/0cGP2Uw.gifv

Nie mam wątpliwości, nie jest dobrze. Co prawda nie jest też źle, można powiedzieć, że jest średnio.
Myślę, że cyberpunk będzie naprawdę świetnym tytułem, gdy twórcy ogarną już ten pierdolnik, który obecnie w grze panuje. Ale na tą chwilę, chyba nie jest to gra, na którą warto było czekać te 7 lat.

Naturalnie, są w cyberpunku elementy absolutnie pierwszoligowe.
Fabuła wciąga, graficznie gra zazwyczaj trzyma naprawdę wysoki poziom (przynajmniej na PC i nowszych konsolach), soundtrack jest genialny (jak na mój gust), świat wykreowany jest absolutnie rewelacyjnie a Night City jest miastem o skali (nie rozmiarze) jakiej chyba jeszcze w grach chyba nie było. Misje (zarówno główne jak i poboczne) są świetnie zaprojektowane i rewelacyjnie wyreżyserowane. 2077 ma naprawdę sporo zalet i poczatkowo bardzo łatwo totalnie się w ten świat zanurzyć. Jednak jak już się w nim zanurzyłem, to niemal ciągle mnie coś z niego wybijało. Nagminnie lewitujące przedmioty, bardzo częste opóźnienia dźwięku względem gry,
przeciwnicy nie reagujący na nasze poczynania czy widoczne dosyć często toporne i niedopracowane animacje.
https://i.imgur.com/vZy2TZa.gifv
Skopany jest też lipsync, zgranie słów z ruchem ust jest niezłe, ale bardzo często zdarza się, że podczas wypowiadania jakichś kwestii postać nie porusza ustami wcale. Tylko wiecie co? To wszystko da się stosunkowo łatwo naprawić aktualizacjami.
Niestety, Cyberpunk ma też jeden, nieco większy problem, którego chyba zwykle aktualizacje nie poprawią, mianowicie, miasto a raczej jego mieszkańcy.

Początkowo Night City może robić ogromne wrażenie, ale im dłużej w nim przebywamy, tym częściej przekonujemy się, że wszystko spięte jest na zszywki i gumę do rzucia. Miasto w 2077 przypomina mi The Truman Show, tylko taki mocno nieudolny. Podczas pierwszej wizyty w moim mieszkaniu zauważyłem, że dwójka policjantów rozmawia o „sprawie z wczoraj”, ktoś krzyczy do kogoś „proszę, nie odchodź” a dwójka innych policjantów tuż przy moich drzwiach trzyma na glebie jakiegoś npcowego nieboraka. I przy pierwszym przejściu wyglądało to fajnie „miasto żyje” myślę sobie. Problem w tym, że po trzech godzinach gry dwójka policjantów nadal gada o „sprawie z wczoraj”, ktoś nadal krzyczy „proszę, nie odchodź” a dwójka innych policjantów wciąż trzyma na glebie biednego npcowego nieboraka. Warto pokreślić, że do mieszkania podróżowałem dosyć często, więc pomyślałem, że może to moja wina, może interakcje npców zmieniają się gdy wracam do mieszkania w sposób uzasadniony fabularnie. Bynajmniej, nadal wszyscy robili to samo. Wygląda na to, że npce mają z góry narzucone sztywne czynności, które przez cały czas mają sumiennie wykonywać, żadnej losowości czy jakichś nieco bardziej zaawansowanych reakcji na poczynania gracza.

Jak w każdym innym sandboxie, w C2077 gracz jest tym najważniejszym głównym aktorem, a cała reszta jedynie tłem dla jego poczynań, próbującym przekonać nas, że tak naprawdę to gracz jest jedynie małą, nieznaczną częścią ogromnego, żyjącego świata. Fantastycznie realizuje to Red Dead Redemption 2, naprawdę nieźle realizują to nowsze części Yakuzy, nawet The Last Of Us: Part II radzi sobie z tym całkiem dobrze. Co więcej, GTA V (wydane w roku, w którym zapowiedziano Cyberpunka) radzi sobie z iluzją świata nieporównywalnie lepiej niż 2077, gdzie ta cała reszta, to „tło” widząc idącego gracza odwala akcję w stylu: „o kurwa, to on, szybko, szybko, wystawiać ludzi i samochody, już!”. I gdy po podróży wyludnionymi i pustymi ulicami wysiadamy z samochodu dzieją się dziwne rzeczy, dzieją się rzeczy niestworzone, nagle z nikąd zaczynają pojawiać się inne pojazdy czy ludzie, często tuż za naszymi plecami.
https://i.imgur.com/Yw4jzNZ.gifv

Iluzja ogromnego, żyjącego świata po prostu w Cyberpunku nie działa, jest bardzo sztuczna. Wszystko na pozór działa, dopóki nie zaczniemy się dłużej przyglądać czy próbować prowokować jakieś reakcje. I jasne, rozumiem rzeczy takie jak zminimalizowana aktywność na ulicach i bardzo uproszczona fizyka podczas jazdy autem, gdyż ta najpewniej ma na celu ograniczenie mniej potrzebnych rzeczy, żeby przekierować zasoby w inne, ważniejsze w tym momencie rozgrywki miejsce, ale naprawdę nie dało się tego zrobić lepiej?

Należy też wspomnieć o totalnie skopanym AI, czego chyba najlepszym przykładem jest kuriozalne działanie policji czy zachowanie (a raczej jego brak) wirtualnych kierowców, ale to temat praktycznie na osobny tekst.

Ogromnym problemem jest dla mnie walka. Absolutnie nienawidzę efektu „gąbki na pociski”, który w cyberpunku (szczególnie na początku) jest mocno odczuwalny, ale doskonale rozumiem jego implementację, w końcu to gra rpg. Kłopot mam z totalną niemożnością dostosowania pod siebie ustawień kontrolera. Być może tylko ja mam taki kłopot, ale celując przez przyrządy celownicze nie mogę śledzić ruchu przeciwnika, bo czułość podczas celowania przez przyrządy jest zbyt gwałtowna, nawet na absolutnie najniższych ustawieniach. To w połączeniu z efektem „gąbki na pociski” sprawia, że walki z użyciem broni są absolutnie okropne, strzały w głowę to praktycznie dzieło przypadku. Niezależnie od faktu czy jest to problem tylko dla mnie czy dla większej liczby graczy, zapewne poprawi to jakaś przyszła aktualizacja.
Sam model strzelania jest całkiem fajny, broń brzmi i kopie naprawdę nieźle, ale mechanikę strzelania początkowo psuje konieczność pakowania niemal całego magazynka w jednego wroga. Nie jest to jakąś ogromną wadą, gdyż przy wybraniu odpowiednich umiejętności i broni problem „gąbki” częściowo znika, w miarę naszych postępów w grze wrogowie będą ginąć znacznie szybciej.
https://i.imgur.com/MiZBlgC.gifv

Stabilność gry? O dziwo nienajgorsza. Gram na Xboxie One X i tej wersji zdecydowanie bliżej do wydań pecetowych niż nieszczęsnych edycji na podstawowe PS4/X1. Gra ani razu nie wyrzuciła mnie do dashboardu, nie odnotowałem żadnych większych spadków w płynności, chyba raz czy dwa zdarzyło mi się sekundowe zamrożenie ekranu i to wszystko, sama optymalizacja sprawia wrażenie dosyć stabilnej. Dla porównania, podczas rozgrywki w C2077 mój nadal świeży One X działał (tak jak zazwyczaj) bardzo cicho, podczas gdy najnowsze Call Of Duty: Black Ops Cold War sprawiało, że konsola chodziła już zauważalnie. Black Ops Cold War już wywaliłem z konsoli i w najbliższym czasie nie chcę do niego wracać, ale to historia na inny wpis.

Na własne oczy widziałem rozgrywkę na podstawowym Xboxie One i o matko bosko, cóż to za straszliwe horrendum jest. Z jednej strony, to naprawdę stary i już bardzo słaby sprzęt, więc tak fatalnie działanie za specjalnie mnie nie dziwi, ale z drugiej strony no kurwa, to gra która na konsolach kosztuje 269 złotych, za te pieniądze można oczekiwać przynajmniej przyzwoitego działania, a C2077 na podstawowych PS4/X1 sprawia wrażenie niemal innej gry. Coś jak Forza Horizon 2 na Xboxa 360 i X1 albo Spider-Man 2 na PC i PS2, tyle, że akurat FH2 na obu generacjach konsol działała bardzo sprawnie, po prostu tworzona była przez dwie różne ekipy. Ale wiecie co? Gdyby jeszcze CDP miał jaja przyznać, że gra będzie działać kiepsko na starych konsolach, bo nie dali rady przeskoczyć ograniczeń sprzętowych, gdyby choćby ostrzegali, że rozgrywka może wyglądać inaczej niż ta na nowszych sprzętach, tak okej, nadal nie byłoby to szczęśliwe rozwiązanie, ale gracze, którzy chcieliby kupić grę na premierę czuliby się ostrzeżeni.
Niestety, Adam Kiciński powiedział:
„Na PS5 gra wygląda znakomicie, na PS4 bardzo dobrze. Uważam więc, że na każdej platformie gra działa świetnie, choć to stwierdzenie trzeba też rozpatrywać w kontekście możliwości danej konsoli”
Później oczywiście dodał:
„Oczywiście, gra działa (na PS4) trochę gorzej niż na PS4 Pro, ale i tak zaskakująco dobrze, jak na tak ogromny świat. Jest więc trochę gorzej, ale wciąż dobrze”.
Mam co do tego pewne wątpliwości. Wiecie, deweloperem nie jestem, ale czy to jest „trochę gorzej”? Lub „zaskakująco dobrze” działanie?
https://i.imgur.com/qnWrX4f.gifv
Jeżeli tak, to ło cię chuj, nawet nie chce sobie wyobrażać jak wyglądałby 2077 na PS4 gdyby według devów działało choćby „średnio”.

Warto też przypomnieć wpis, gdzie day one patch miał sprawić, że C2077 będzie na konsolach inną grą. Co więcej, jeden z devów, Fabian Mario Döhla napisał, że zero day patch (ten dla dziennikarzy przed światową premierą) to nie to samo co day one patch.
https://i.imgur.com/DRxMnLl.jpg
Ej, i wiecie co? „fun twist”, bo to jest dokładnie to samo.
I z tego co rozumiem, zero day patch (będący jednocześnie day one patchem, nadążacie? xD) zawarty był w preloadzie gry. Chciałbym jeszcze przypomnieć, że ten sam dev pisał, iż premierowa aktualizacja sprawi, że „na konsolach będzie to niemal inna gra”. Nie wiem, nie chcę się czepiać, może po prostu nie wszyscy developerzy wiedzą co się dzieje z tworzoną przez nich grą, być może pandemia wykreowała ogromny chaos w komunikacji wewnątrz studia.
Z tego co czytałem jeszcze dziś na PS4, PS5 i pecety ma pojawić się aktualizacja gry do wersji 1.04. Xboxy powinny dostać ją w przyszłym tygodniu. Może to będzie ten zapowiadany day one patch. Dwa dni po premierze.

Na koniec jeszcze chciałbym wspomnieć, że Polski dubbing jest naprawdę niezły. Niestety nie mam porównania do angielskiego, gdyż przy próbie instalacji głosów w wersji angielskiej (na xboxie pobiera się to bezpośrednio z gry w formie patcha zajmującego 20 giga) pobieranie totalnie zwariowało i zaczęło mi sugerować, iż pobrałem 1,4 terabajta z wymaganych 19 giga, co wymagało deinstalacji i ponownego pobrania gry. Teraz boję się, że przy drugiej próbie pobrania angielskich głosów znów zawiesi mi pobieranie i zablokuje grę, więc muszę grać po polsku xD

Tak to wygląda w obecnej wersji 1.02. Jeżeli macie podstawowe X1/PS4 to uczulam, na razie nie kupujcie Cyberpunka, nie warto waszych nerwów. Jeżeli macie X1X/XSX/XSS, PS4 pro czy PS5 to warto się zastanowić czy w obecnym stanie warto. Osobiście nie żałuję preordera, ale wiem jedno, obecnie to nie jest gra na którą tak czekałem. Jestem pewny, że Cyberpunk z biegiem czasu stanie się grą co najmniej świetną a może nawet i wybitną, w końcu wszystkie trzy części Wiedźmina też początkowo miały problemy. Kto wie, może C2077 stanie się „drugim Wiedzninem 3”. Niestety, na chwilę obecną jest grą co najwyżej niezła z perspektywami na rewelacyjną. Gdybym miał ją oceniać w tym momencie, dałbym 6/10, maksymalnie 7/10. Odnoszę wrażenie, że gra stała się ofiarą zdecydowanie zbyt wysokich ambicji twórców i może trochę zbyt wysokich oczekiwań graczy. Mimo wszystko trzymam za redów kciuki, oby połatali grę jak najszybciej. Trzymajcie się wszyscy, życzę udanej niedzieli, papa.

Tag do obserwowania wpisów o błędach: #bledywgrach

Poprzednie wpisy których nie ma na tagu:
– część 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
– część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271
– część 3 :https://www.wykop.pl/wpis/49883897
– część 4: https://www.wykop.pl/wpis/50027017

#20gierwykopka #gry #xboxone #ps4 #ps5 #xboxseriesx #konsole #technologia #gruparatowaniapoziomu #komputery