Tak mniej więcej to wyglądało…

Tak mniej więcej to wyglądało ponad 50 lat temu, gdy pojawiły się pierwsze zaawansowane telefony „na tarczę”. Nie posiadały ekranów, można było je tylko podłączyć do zabytkowego TV CRT (ntsc) aby wyświetlić coś w rodzaju „Telegazety”. Jednak dla dzieciaków, największą atrakcją była funkcja drukowania fiszek z quizami i paskami komiksów. Jeżeli tylko rodzice wykupili odpowiedni abonament, wtedy dzieci miały dostęp do czegoś w rodzaju serwisów „online”, oczywiście 100 % analogowych. Za ich pomocą „pobierały” na telefon różne fajne rzeczy, które materializowaly się przy pomocy wbudowanej drukarki.
I tak częstym zachowaniem było targanie telefonu przez dzieci wszędzie po domu. W użyciu były kilkudziesięciomwtrowe przedłużacze sygnału. Chodziło o to, aby nawet przy obiedzie nie przegapić kolejne części komiksu, który zaraz puszczało się na drukarkę.
Wykupienie dodatkowych linii telefonicznych w USA, nie było problemem, stąd nie dziwiła obecność nawet 5 niezależnych telefonów „z drukarką” w jednym domu
Poniżej realne zdjęcie tego aparatu.
#ciekawostki #historia #historiatechniki #technologia

Battlefield: Hardline, czyli…

Battlefield: Hardline, czyli co poszło nie tak

Woof, co za czasy. Pandemia strikes back, liczne strajki, a w szczególności strajk kobiet (który w 100% popieram, ***** ***), trzysta czterdzieste szóste przeniesienie premiery Cyberpunka, śmierć Dariusza „Arnolda Boczka” Gnatowskiego, Michała „Toxic Fuckera” Kasprzaka a dziś zmarł najlepszy Bond i Henry Jones Senior, czyli sir Sean Connery.
https://i.imgur.com/XZkhFCr.jpg

Co jeszcze ma dla nas końcówka 2020? Może walki absurdalnie uzbrojonych bandytów z absurdalnie wyposażoną policją na skalę walk pod Stalingradem? Wspaniałym symulatorem tych wydarzeń mógłby być Battlefield: Hardline. Mógłby, ale mam nadzieję, że nie będzie, nosz kurwa, chciałbym żeby przyszły rok był spokojniejszy, a przynajmniej chciałbym dożyć przyszłego roku. Albo chociaż świąt.

Generalnie Hardline to bardzo interesujący etap w historii serii, w której na jednych mapach biegamy przez 5 minut szukając przeciwnika do którego moglibyśmy strzelić (ostatecznie ginąc od strzału snipera oddalonego o 2 kilometry lub zabici przez przejeżdżający czołg) a na drugich przez 15 minut próbujemy w ogóle wyjść ze spawnpointu tak, żeby ktoś od razu nas nie zabił (a i tak giniemy 30 sekund później, Metro i Operation Locker forever). Początkowe zapowiedzi nie zwiastowały katastrofy, sam byłem bardzo ciekawy efektu końcowego. Czwórka w moim mniemaniu była (i nadal jest) takim arcydziełem, że z miejsca, bez cienia wątpliwości zaufałem EA i kupiłem Hardline w dzień premiery. Jak wyszło? Wyszło… dziwnie.
https://i.imgur.com/NekYB3F.gifv

Nie zrozumcie mnie źle, wszak Hardline żadną katastrofą nie jest. Jest całkiem przyjemną grą i w wielu miejscach całkiem klasycznym Battlefieldem, po prostu twórcy pogubili się przy koncepcji gry. Jak mniemam głównym zamysłem miała być zabawa w policjantów i złodziei, coś jak połączenie BF4 z PayDay. Problem w tym, że z PayDay wzięto pomysł na „policja vs przestępcy” a z Battlefielda… Całą resztę, przez co klimat gry rozjechał się kompletnie.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie klimat w Battlefieldach zawsze był kwestią absurdalnie ważną. Lot helikopterem UH-1 „Huey” nad dżunglą w towarzystwie „You Really Got Me” w BF:Vietnam, bliskowschodnie pole bitwy w BF3 czy współczesna wojna totalna w BF4. To wszystko miało swój fantastyczny klimat i charakter, którego Hardline nie miało wcale.
https://i.imgur.com/2Css3dG.gifv

Chudy typ w dresie biegający z 13-kilowym Barettem M82 („anti-material precision rifle”, kaliber .50 BMG, używany głównie do zwalczania lekkich pojazdów i bardzo odległych celów ludzkich, w Hardline zasilany jest nieco słabszą amunicją .416), ziomo w skórzanej kurtce strzelający z Browninga M2 zamontowanego na opancerzonym SUVie (ciężki karabin maszynowy tak jak M82 zasilany amunicją .50 BMG), helikopter zrzucający przestępców-spadochroniarzy czy facet z maską królika strącający helikoptery używając do tego RPG-7.
https://i.imgur.com/fuxxNBT.jpg

To jest kurwa absurd, skąd Ci przestępcy to wszystko mają? W sensie rozumiem kwestie balansu, przecież obie strony muszą mieć równe szanse, ale to wypada po prostu komicznie. Battlefield od zawsze starał się w rozgrywkę wplatać jakąś dozę realizmu, tutaj czujemy się jak na planie filmu ze Stefanem Senegalem któremu ktoś dał stanowczo zbyt wysoki budżet.
https://i.imgur.com/qEvDM20.gifv

Przemilczmy fakt, że przestępcy częściowo używają stricte wojskowej broń jak AUG A3 9mm czy w pełni automatyczne HK416D, bo wiadomo, byłoby trochę nie fair gdyby jedna strona używała tylko cywilnej, półautomatycznej broni a druga w pełni automatycznej. Tu akurat muszę trochę Hardline pochwalić, bo po stronie przestępców większość broni palnej stanowi broń, którą można legalnie kupić lub zapewne załatwić gdzieś na lewo z krajów trzeciego świata, jak FN FAL, AKM, PTR-91 czy UMP-45 (co prawda w pełni automatyczne, ale ciii). Nawet potrafię zrozumieć, że przestępcy mają dostęp do granatników M79, w końcu to stary sprzęt, przestępcy mogą korzystać z egzemplarzy porzuconych podczas wojny w wietnamie. Ale Browning M2? PKP Pecheneg? Przeciwlotniczy Stinger czy jebane M134?! I to wszystko w hurtowych ilościach.
https://i.imgur.com/7wfWmrS.gifv

Dla mnie, to wszystko wygląda jak wojny jakichś paramilitarnych bojowek gdzieś w Afryce czy Ameryce Południowej, ale okej, rozumiem, że nie wszystkim musi to przeszkadzać, to może być aż tak dużym problemem tylko dla mnie. Niestety, to nie jedyny problem Hardline.
Kłopotem jest bardzo mała liczba nowości w stosunku do poprzedniego BF4. Broni jest mniej (choć zestaw uzbrojenia w mojej opinii jest ciekawszy niż ten w BF4), niektóre mapy są zwyczajnie puste i nudne, mocno promowany w BF4 system „levolution” stał się jakby… Mniej „levolucyjny”?
Przykładowo, mamy walący się dźwig, niszczący przy tym pół mapy, ale… No nie wiem, w BF4 robiło to większe wrażenie. Może to tylko kwestia sentymentu do czwórki a może to właśnie Hardline był swojego rodzaju „zapalnikiem”, który doprowadził do zrezygnowania z tego elementu w przyszłych odsłonach serii.
https://i.imgur.com/XK0ErYj.gifv

Dyskusyjną kwestią są też tryby gry. Naturalnie mamy tu klasykę jak TDM czy podbój, ale twórcy próbowali dostosować się do realiów gry poprzez takie eksperymenty jak całkiem udane „Na Ratunek” ale i te mniej trafione, jak „Fucha”. W skrócie, jedna drużyna próbuje ukraść pewne pojazdy i wystarczająco długo jeździć nimi dookoła mapy, a druga drużyna próbuje te pojazdy zniszczyć, co zazwyczaj sprowadza się do podrzucania min pod koła aut. Nie wiem, mnie to kompletnie nie wciągnęło, za to nieźle sprawdzało się do nabijania punktów doświadczenia.

Ja w Hardline najlepiej bawiłem się w małych trybach na ciasnych lokacjach, jak przykładowo „Napad” na mapie w banku. Tylko i wyłącznie piechota na 16 graczy, żadnych pojazdów czy śmigłowców. Jako takie trochę bardziej realistyczne Call Of Duty z o niebo lepszym modelem strzelania, Hardline sprawdzał się całkiem fajnie.
https://i.imgur.com/EStgcFA.gifv

Na koniec wypadałoby wspomnieć coś o kampanii. W zasadzie powinienem tylko wspomnieć, że takowa w grze jest i czym prędzej zakończyć ten akapit. Tryb single jak przystało na Battlefielda jest kiepski. Lepszy niż absolutne dno którym była kampania BF4 ale znacznie gorszy niż całkiem niezła kampania z BF3. Albo wiecie co? Nie, nie będę marnować waszego czasu opisem kiepskiej kampanii. Ta w grze występuje, podzielona jest na 10 odcinków (niby taki serial) i jest słaba, tyle. Jeszcze tylko wspomnę, że wrogowie w Hardline to najgłupsi przeciwnicy w grach jakich od dawien dawna widziałem.
https://i.imgur.com/yWih0hK.gifv

A wiecie jaki był największy problem Hardline? Taki, że zamiast być jakimś rozbudowanym, nawet nieco droższym dodatkiem do BF4, został samodzielną grą za 250 złotych na premierę. Ja nawet nie winię za to (świętej pamięci obecnie) Visceral Games, któro nie miało zbyt wielkiego doświadczenia w multiplayerowych shooterach, bo zapewne i tak robili co mogli żeby tylko zdążyć na premierę. Co więcej, Hardline na premierę był jednym z najmniej zabugowanych i najsprawniejszych technicznie Battlefieldów w historii. Moim skromnym zdaniem za klęskę Hardline w głównej mierze odpowiada EA. W ogóle historia Hardline trochę przypomina mi historię pewnego chłopca i roweru. Początkowo pewne siebie Electronic Arts niczym pewny siebie chłopiec na rowerze, zderza się z kiepską sprzedażą i recenzjami, dokładnie tak samo, jak wspomniany chłopiec zderza się z ziemią.
https://i.imgur.com/zLDLXtj.gifv

Tak czy inaczej, kogokolwiek bym nie winił, historii nie da się zmienić i Hardline pozostanie klapą na wieki wieków. Wiecie, taką całkiem przyjemną klapą, no ale jednak. Faktem pozostaje, iż w większej części jest to dosyć klasyczny Battlefield z fatalnym setingiem ale jeśli kompletnie zignorujecie tą absurdalną otoczkę wojny totalnej z policją, tak zapewne będziecie bawić się przyjemnie. O ile w ogóle będziecie się bawić, bo już półtorej roku temu były problemy ze znalezieniem kompletu graczy, przynajmniej na konsolach (gdzie zazwyczaj gry multi żyją nieco dłużej). Nie mam pojęcia jak sytuacja
wygląda teraz, zapewne jeszcze gorzej.

Dziękuję za przeczytanie, trzymajcie się ciepło, stay safe, PiS robi herbatę z wody po pierogach, papa.

Tag do obserwowania wpisów o błędach: #bledywgrach

Poprzednie wpisy których nie ma na tagu:
– część 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
– część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271
– część 3 :https://www.wykop.pl/wpis/49883897
– część 4: https://www.wykop.pl/wpis/50027017

#20gierwykopka #gry #xboxone #ps4 #konsole #technologia #gruparatowaniapoziomu #komputery #battlefield