Jak silny może być…

Jak silny może być magnes?

super tekst, szkoda żeby utknęło w wykopalisku! nie moje, polecam!
bardzo zwięzły, a dużo ciekawostek o magnetyzmie

#mikroreklama #niemoje

#technologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu #zainteresowania

Prawie 50 lat temu, 18 maja…

Prawie 50 lat temu, 18 maja 1974r, nasz kraj stał się posiadaczem najwyższej budowli świata. Maszt w Konstantynowie koło Gąbina był najwyższą budowlą świata przez niecałe 20 lat, aż do jego zawalenia w 1991r. Do czasu ukończenia Burj Khalify w 2009r, był najwyższą budowlą jaką wzniósł człowiek. Przez 35 lat nikt nie umiał powtórzyć wyczynu polskich architektów. Poland stronk! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dziś w #codziennymlodytechnik przyjrzymy się tej niesamowitej konstrukcji.
Tradycyjnie zapraszam do obserwowania tagu i przesyłania pomysłów na kolejne odcinki!

#codziennymlodytechnik 93/100
Młody Technik 8/1974 – „Najwyższy maszt radiowy”
#polska #ciekawostki #technologia #technika #radio #budownictwo #gruparatowaniapoziomu #skany #czasopisma #mlodytechnik #wielkapolska #prl #polandstronk

Mireczki, najnowszy owoc…

Mireczki, najnowszy owoc wykopowego projektu Deep Fake gotowy:

https://www.wykop.pl/link/5354257/wymarzona-transformacja-yennefer-wykopowy-projekt-deep-fake/

Poniżej wołam osoby, które zapisały się na listę do wołania.

projekt Deep Wykop to inicjatywa, gdzie rozkminiamy jak działa technologia zamiany twarzy oraz staramy się wprowadzać w życie nawet najgłupsze pomysły.

tag do obserwowania/czarnolistowania aktualnego stanu projektu – #deepwykop

#witcher #deepfake #ai #technologia #seriale

Ogłaszamy kolejne #rozdajo (…

Ogłaszamy kolejne #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

I jak zwykle mamy dla Was zadanie: Gdybyście mogli sprawić, że jeden, jedyny/-a produkt/linia produktów związany/-ych z IT (software czy hardware), język programowania lub technologia zniknie z powierzchni Ziemi, to co by to było? Dwie najbardziej plusowane odpowiedzi z uzasadnieniem zgarniają fanty: 1. miejsce bluzę, 2. programistyczną blaszkę na ścianę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaczynamy!

pokaż spoiler #justjoinit #justnewsit #programista15k #komputery #humorobrazkowy #humorinformatykow #heheszki #programowanie #technologia

Wrzuciłem nowy film na temat…

Wrzuciłem nowy film na temat OSINT na kanał.
Tym razem omawiam narzędzie RECON-ng.
Jeśli Ci się spodoba, to wykop proszę: https://www.wykop.pl/link/5350965/recon-ng-zdobywanie-informacji-o-ludziach/

#security #linux #technologia #ciekawostki #kalilinux #stalking 😉

Rozmiar komponentów wczesnych…

Rozmiar komponentów wczesnych komputerów oraz proces miniaturyzacji na przestrzeni czasu, 1962. ENIAC, EDVAC, ORDVAC i BRLESC-I.

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #technologia #gruparatowaniapoziomu #myrmekochoria

GraphQL to język zapytań dla…

GraphQL to język zapytań dla API, który został opracowany przez Facebook i społeczność
Obecnie jest to już dojrzała technologia, która zyskała uznanie na rynku.
Pokaże Ci co wyróżnia tą technologię, oraz czy może ona zastąpić nam klasycznego REST’a?
Oczywiście jest też wersja wideo
Nowy następca REST? Poznaj GraphQL!

#programowanie #programista15k #naukaprogramowania #java #backend #admin #technologia #informatyk #ciekawostki #graphql #bezpieczenstwo #jvm #byczazagroda

Nostalgłem mocno. Telefony…

Nostalgłem mocno.

Telefony „slidery” z guziczkami. Miałem takiego SE. Super opcja w gimbazie muza cała w tel (karta 4GB wooooo), gierki z WapStera, pierwsze gołe babki i ciągłe łączenie z kompem przez USB. „Seryjne” Słuchawki były całkiem przyzwoite – dokanałowe z niezłym basem. Potem kupiłem lepsze ale biorąc pod uwagę to co dzisiaj się dołącza to kosmos.

Największa zaleta – pisanie „esków” pod ławką na lekcji (nie zabierali nam telefonów jak w jakimś więzieniu, nawet nie było zbytnio zakazów, po prostu wiedzilismy, że na lekcjach nie używa się tel.). Każdy miał swoje T9 i podpowiedzi w głowie, bo było wiadomo, że słowo jest na 2 lub 3 miejscu w podpowiedziach. Niektórzy mieli master level bez T9 tylko musieli się więcej naklikać.

I wrócilbym do tego telefonu ale czasy się zmieniły. Nic na tym nie „odpalę” już za bardzo.. a kto dzisiaj pisze SMS? Choć mam je bez limitu to i tak 90% komunikacji to messenger. I choć piszę szybko , tto do prędkości na fizycznej klawiaturze (która w tym modelu po miesiącu klikanka esków do dziewczyn ze szkoły miała pęknięte w pół przyciski) nie mam podejścia. To jest przepaść.

To se ne vrati….

#telekomunikacja #telefony #technologia #oswiadczenie #kiedystobylyczasy

Kosmiczne podsumowanie…

Kosmiczne podsumowanie tygodnia 08R20:

—————————————————————————–
Dodaj tag do obserwowanych: #kosmiczneinfo
—————————————————————————–

* SpaceX wysłał na orbitę kolejne 60 satelitów konstelacji Starlink. Booster wylądował w wodzie, obok barki. Nie udało się także złapać owiewek. [1]

* Roskosmos wymienił dwójkę astronautów na tych z zapasowej ekipy ze względów medycznych. Ekspedycja 62 poleci na ISS jeszcze w tym roku. [1], [2]

* SpaceX ma obecnie 297 działających satelitów konstelacji Starlink. Jeszcze jeden start i będzie ich więcej niż wszystkich Chińskich satelitów. Na LEO znajduję się obecnie około 1500 satelitów. [1], [2]

* Space Adventures ogłosiło podpisanie kontraktu ze SpaceX na wyniesienie czwórki prywatnych astronautów na trzydniową misję dookoła Ziemi. [1]

* Żodyn się nie spodziewał, ale SLS zalicza kolejne opóźnienie. [1]

* Blue Origin twierdzi, że chce wykonać jeszcze trzy lub cztery testowe loty rakiety New Shepard zanim wsadzi do kapsuły ludzi. [1]

* SpaceX prawdopodobnie przetestowało silnik Raptor na stanowisku w McGregor. [1], [2]

* Roskosmos zarzeka się, że Boeing kupuje od niego części do Starlinera. [1]

* SpaceX pilnie zatrudni specjalistów od laserów kosmicznych! [1]

* Rozpoczęło się składanie Starshipa do kupy. Dodatkowo firma twierdzi, że wkłada dużo wysiłku, żeby polecieć na orbitę jeszcze w tym roku. [1], [2]

* Zmieniły się warunki startów w DARPA Launch Challenge. Wszystkie będą odbywały się z Kodiak na Alasce (a miały się odbywać z dwóch różnych portów) [1]

* Nic szczególnie technologicznego, ale Astra (pisałem o niej dwa tygodnie temu) założyła konto na twitterze, warto obserwować, bo biorą udział w DARPA Launch Challenge. [1]

—————————————————————————–

Chcesz być wołany? Zapisz się mirkolistę: Kosmiczne podsumowanie tygodnia

—————————————————————————–
#kosmiczneinfo #gruparatowaniapoziomu #kosmos #eksploracjakomosu #eksploracjakosmosu #technologia #spacex #nasa #darpa

Mirki/Mirabelki, jak…

Mirki/Mirabelki,

jak obiecalem tak robie bo chcieliscie wiedziec wiecej na temat tego wpisu:
https://www.wykop.pl/wpis/47492979/mirki-nareszcie-bede-mogl-otworzyc-druga-zakladke-/167704097/

Otoz pamiec tak potrzebna mi jest do upgrade hypervisorow w prywatnym cloudzie zbudowanym i utrzymywanym wylacznie przeze mnie w firmie w ktorej pracuje.

Gdzie pracuje: pracuje w #uk w #cambridge w jednej z firm zajmujacych sie NLP (natural language processing https://en.wikipedia.org/wiki/Natural_language_processing). Firma ta wytwarza oprogramowanie wlasnie do tegoz celu ktore jest znane i uzywane przez duza liczbe firm z tak zwanego Big Pharma…

Ponizej w komentarzach troche zdjec przedstawiajacych tenze cloud, a teraz troche opisu.

Private cloud oparty jest na #openstack i #ceph jako storage. Mam 6 glownych compute nodow , opartych o #amd EPYC (kazdy po jednym procesorze z 32 rdzeniami co w polaczeniu z HT daje 64 watkow). Na tych compute nodach dziala okolo 350 wirtualnych maszyn ( i non stop przybywa, dlatego rozbudowa pamieci ram, bo zaczyna brakowac, teraz jest to 0,5TB per jeden wirtualizator). Calosc dziala pod kontrola #linux #centos i #openstack #stein. Niedlugo bedzie to aktualizowane do wersji #train.

Jesli chodzi o storage, to jest to #ceph dzialajacy na 8 serwerach wypchanych dyskami (w chwili obecnej mieszanka 6TB i 10TB dyskow, w sumie 147 dyskow na caly klaster cepha), dajacyh w sumie ponad 0,5PB storage (storage tez teraz rozbuduwuje). Kazdy serwer wchodzacy w sklad ceph’a ma dodatkowo szybkie dyski #ssd #nvme na #pci jako cache do tych dyskow talerzowych.

Tak jak wczesniej wspomnialem caly klaster i platforma openstack jest zbudowana przeze mnie i przezemnie tylko utrzymywana w firmie, dlatego traktuje to jako moje 4 dziecko (4, bo mam 3 realnych i prawdziwych synow).

Na zdjeciach widac takze dodatkowe hypervisory oparte o komputery #apple mac mini. Sa to specjalne hypervisory ktore sluza do wirtualizacji #macos w openstacku (z tego co wiem jestesmy pierwsza firma ktora zrobila support dla tego systemu w openstacku, lecz szczegolow nie moge opisac, gdyz jest to projekt wewnetrzny). Czemu apple mac mini do macos’a, zeby byc zgodnym z licencja apple: licencja apple mowi ze macos moze byc tylko i wylacznie uruchomiony na sprzecie apple i tylko dwie instancje macos moga chodzic na jednym fizycznym sprzecie apple.

Na innym zdjeciu jest obecny stan klastra (glownie pokazane jakie hypervisory/ile pamieci/ile vmek itp).

Odpowiadajac na pytania z poprzedniego wpisu:

@Toby_Flenderson
@fukken
z tym linusem to nie jest tak ze sie nie zna… ale on o zastosowaniu typowo serwerowym malo sie raczej zna… i akurat w komputerze do grania/obrobki zdjec/domowym powyzej 0,5TB ramu nie wiele pomoze, lecz w moim przypadku jak najbardziej to dziala i dziala bardzo dobrze. Po za tym przy konkretnym zastosowaniu (np serwery pod aplikacje ktora serwuje duzo danych z dysku (powyzej 2TB itp), to duzo laduje w pamieci jako cache).

@PiersiowkaPelnaZiol
Jestem starszym Administratorem systemow operacyjnych, tudziez inzynierem systemowym, inaczej mowiac Senior DevOps, po co tyle ramu: wyzej opisalem.

@ManamanaTuriruriru
Jesli wiecej info chcesz, pytaj, to co bede mogl to odpowiem.

@Kaker
Zielonego pojecia nie mam, ale patrzac na ceny to w przyblizeniu jakies 33407 GBP (czyli jakies 170k PLN) (https://www.scan.co.uk/products/64gb-1x64gb-crucial-ct64g4lfq4266-ddr4-server-ram-pc4-21300-2666-ecc-load-reduced-cas-19-quad-rank-1 a mam 96 takich kostek).

Wolam zainteresowanych z poprzedniego wpisu:
@Toby_Flenderson @fukken @PiersiowkaPelnaZiol @ManamanaTuriruriru @Kaker @Curus_Bachleda @fervi @6poziomprokrastynacji @siona @asdasdce2w @paw4da
@CL4P-TP @staryalejary11 @bluber @Arhus @bladyatl @Naopak @JarekJak @tak_pozwalem_cie @tylkolurko @Janusz_Dmowski-Zubr @bartton @K-S- @co_za_roznica @zxcvbnm666 @mateuszkapelusz @Brydzo @sramnawas @chrabia_bober @dyslexia @xduchux @Artrix

Tagi:

#linux #centos #openstack #ceph #opensource #macos #apple #programowanie #it #komputery #informatyka #programista15k #pracbaza #sysadmin #technologia #ciekawostki

Anna Kikina ma szansę być…

Anna Kikina ma szansę być piątą Rosjanką w kosmosie. To jedyna kobieta w zespole rosyjskich kosmonautów.

Więcej, link do znaleziska: Wśród ponad setki Rosjan w kosmosie były tylko 4 kobiety

Interesujące? Dziękuję Ci za wykop!

#kosmos #rosja #rozowepaski #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kobiety #feminizm #kosmiczneinfo #liganauki #technika #rosjawstajezkolan #technologia #eksploracjakomosu #startyrakiet #kosmosboners #putin

5/20 MEDAL OF HONOR:…

5/20

MEDAL OF HONOR: WARFIGHTER

To będzie najdłuższa rzecz jaką dodaję. Więc 95% osób (czyli jakieś trzy) które w ten post klikną, zobaczą tą ścianę tekstu i zakończą swoje czytanie na dwóch pierwszych zdaniach. Pozostałe 5% (czyli może ze dwie osoby) niech się wygodnie rozsiądą i spróbują nie zasnąć czytając to wszystko.
Od dziś zmniejszę częstotliwość dodawania tekstów tak do dwóch – trzech tygodniowo. Nie chcę wywoływać w was przesytu. Kolejne postaram się też nieco bardziej skracać.

Mamy rok 2012. Ogromna kampania marketingowa, współpraca z Linkin Park, prawdziwymi operatorami jednostek specjalnych (w tym nasz GROM), masa realnego, licencjonowanego sprzętu i… Warfighter okazał się sromotną porażką. Ale czy na pewno? Jak wygląda sytuacja teraz?

Przyznam, że Medal Of Honor: Warfighter chyba jeszcze mocniej piecze mnie w sromidło niż Mafia III. Też mamy tu kupę (hehe, żart słowny kurwa, czaicie?)
świetnych elementów przeplatanych z kiepskimi decyzjami. I jest to gra którą kocham wręcz niesamowicie. Ale po kolei.

„Castle Of Glass”

Medal Of Honor to seria bardzo uznana, długo trzymająca się swoich drugowojennych korzeni. Chyba wszyscy gracze kojarzą legendarnego „Alied Assault” i niemal żywcem wyjęte z Szeregowca Ryana (w 2002 roku to robiło olbrzymie wrażenie) lądowanie na plaży Omaha.
Rok później dostaliśmy pierwsze Call Of Duty i renoma Medal Of Honor zaczęła powolutku słabnąć.
W roku 2004 dostaliśmy niezłe „Pacific Assault”, później było też pare części pokroju „Vanguard” których nikt nie pamięta (ja też nie), w roku 2007 wydano przeciętnego „Airborne” który dodatkowo utonął zalany falą dominacji „Call Of Duty: Modern Warfare” i cisza przez trzy lata.
Aż w roku 2010 dostaliśmy „Medal Of Honor”. Tak po prostu. Gra wkroczyła w czasy współczesne i konflikt w Afganistanie. Grę określano jako całkiem niezłą ale zdecydowanie zbyt krótką. Dla mnie była to gra – objawienie. Dlaczego? Tej grze należy się osobny wpis. Jedyne co powinniście wiedzieć to fakt, że gra mocno trzymała się realizmu i bardzo mocno bazowała na wydarzeniach które wydarzyły się naprawdę. Mowa o tragicznej operacji „Anaconda” trwającej od pierwszego do osiemnastego marca 2002 roku.

Czytając recenzje pamiętam, iż kilku recenzentów narzekało, że fabuła w grze jest dziwna i nierealistyczna. Widocznie nie mieli pojęcia o fakcie, że każda misja w grze w dużym stopniu bazuje na faktach autentycznych. Więc realistyczna zdecydowanie jest. Ale rozumiem, nie wszyscy militariami się interesują, mogli nie wiedzieć. Tym bardziej, że gra praktycznie nigdzie bezpośrednio o tym nie wspominała, w żadnych materiałach marketingowych. Podejrzewam, że EA mogło nieco przestraszyć się tego, co stało się z anulowaną grą „six days in fallujah”. Jest to przypadek na tyle smutny i ciekawy, że też wymaga osobnego wpisu. Najważniejszy fakt to ten, że gra bardzo mocno i bardzo szczegółowo miała ukazać wydarzenia mające miejsce podczas drugiej bitwy o Faludżę. Rozmawiano z setkami żołnierzy, przygotowano tysiące zdjęć, nagrać i danych aby oddać to wszystko jak najlepiej. Nie do końca wiem czemu, ale na grę spadła ogromna krytyka ze strony polityków i zwykłych ludzi (mimo bardzo mocnego wsparcia projektu przez żołnierzy którzy tą bitwę przeżyli), wydawca się przestraszył i wstrzymał prace. Twórcy odgrażają się, że kiedyś wreszcie gra wyjdzie na rynek, ale chyba nikt już w to nie wierzy. Prawdopodobnie właśnie dlatego EA nie pucowało się z mocnym bazowaniem na faktach.
Więc generalnie reboot Medal Of Honor nie okazał się spektakularnym sukcesem, ale dał radę, sprzedał się nieźle. Szybko dano zielone światło kolejnej części.

„Until It Breaks”

Medal Of Honor: Warfighter wychodzi 15 października 2012 roku i… Okazuje się spektakularną klapą. Na nic ogromny marketing, na nic promowanie gry współpracą z operatorami DEVGRU (mieli później za to problemy), na nic dosyć mocno promujący grę oficjalny teledysk Linkin Park do utworu „Castle Of Glass”, na nic chwalenie się współpracą z firmami militarnymi jak Mechanix, Daniel Defense, Heckler und Koch czy LaRue Tactical. Wszystko na nic. Gra osiągnęła naprawdę słabe oceny pokroju 40 – 55% czy 5/10 – 6/10. Najczęściej zarzucano masę błędów, przeciętną grafikę i kiepską fabułę, co zważając na poprzednią część może zaskakiwać. A o co w ogóle w tej fabule chodzi, że podobno taka kiepska?

„Burn It Down”

Więc w pierwszej misji działamy sobie po cichaczu, wiecie, Mother i Preacher (główny bohater) starają się przekraść przez port zapełniony wrogami a tu JEB KURWA W PIZDU WSZYSTKO WALI NAM SIĘ NA ŁEB, KONTENERY LATAJĄ, MY SPIERDALAMY W MIĘDZYCZASIE STRACĄCAJĄC ŚMIGŁOWIEC WROGA, AKCJA ROZUMITA AKCJA!
No i generalne okazuje się, że to nie nasza wina, że tak pierdolło, a odpowiedziały jest „PETN” czyli Pentryr, cholernie silny środek wybuchowy. Tu niestety nie za bardzo pamiętam jak było, ale wydaje mi się, że ten pentryt był w jednym z kontenerów, dlatego tak jebło. Więc próbujemy wytropić komu ten pentryt potrzebny (a na co komu to potrzebne?). Długo to nie trwa, bo dosyć szybko wpadamy na trop wyjątkowo niemiłego typa mówiącego o sobie „Kleryk”. Organizacja tegoż Kleryka (wzorowanego trochę na bin Ladenie) przeprowadza zamachy bombowe. Niezbyt to nam na rękę, więc próbujemy tego kleryka dorwać podróżując po świecie i strzelając do wszystkiego do czego możemy strzelać.

Więc tu się z recenzentami zgadzam, fabuła jest kiepskawa. Wygląda to trochę tak jak gdyby chciano nagle konkurować z Call Of Duty pod względem spektakularnkości i ilości wybuchów na minutę (umówmy się, pod tym względem nikt do CoD startu nie ma) i do autentycznych misji doklejono na szybko tą historię o tym głównym złym. Jest to dużym problemem, tym bardziej, że gra dosyć nieudolnie kopiuje patenty użyte w „Modern Warfare”. Samo naśladownictwo nie jest czymś złym, ale trzeba jeszcze zrobić to dobrze.
Same misje w większości przypadków bazują na faktycznych operacjach przeprowadzanych przez amerykańskich specjalsów, ale w sposób luźniejszy niż poprzednia gra. Wyjątkiem jest króciutka, dosyć mocno wierna właściwym wydarzeniom misja podczas której uwalniamy kapitana statku z rąk somalijskich piratów. Jeżeli brzmi jakoś dziwnie znajomo, to macie rację, chodzi o akcje uwolnienia Kapitana Philipsa. Tego co grał go Tom Hanks i był tam też fajny pirat co mówił: „Look at me, I’m (Ciri) the Capitain now”. Interesującą ciekawostką jest fakt, że ten gość nie był aktorem. Był po prostu zwyczajnym ziomeczkiem. A wiecie co jeszcze jest zwyczajne?

„Lies, greed, misery”

Kiełbasa. Jest taka kiełbasa nazywająca się zwyczajna. Ale pomówmy raczej może o problemach gry.
Pierwszym jest bohater. Więc „Preacher” ma rodzinę. Średnio mu się z żoną układa (mają też córkę), bo żona ma dosyć życia jakie Preacher prowadzi.
Bycie operatorem jednostki specjalnej to nie tylko fajowe akcje ale i ryzyko, że każdego dnia możemy zginąć, odnieść trwały uszczerbek na zdrowiu i tym podobne rzeczy. Możecie się domyśleć, że rodziny żyją w ciągłym strachu i niepewności. No i samotności, bo bądźmy szczerzy, przy takim zakresie obowiązków operatorzy niestety rzadko mają czas na posiedzenie z żoną czy wyjście z dzieckiem do parku. I bardzo podoba mi się, że wreszcie jakaś gra porusza ten wątek. Jest to wątek bardzo istotny, bo nie możemy zapominać, że operatorzy to nie tylko bohaterzy narażający siebie każdego dnia pracy. To przede wszystkim ludzie którzy mają uczucia, rodziny i problemy. Bardzo za to Warfightera szanuję. Inną sprawa jest jak Preacher został tu przedstawiony. A jest po prostu nudny. Kompletnie bezbarwny. Nasz przyjaciel, Mother jest znacznie ciekawszą postacią, Preacher zdecydowanie nie. Ciężko jakoś specjalnie z nim sympatyzować gdy nie robi nic żeby naszą sympatię zyskać. Rzadko się odzywa i bardzo często ma taką smętną, wiecznie zbolałą minę.
Sam konflikt rodzinny przedstawiony jest raczej poprawnie, za to bohater już nieszczególnie.
Reszta kompanów jest okej, Voodoo, wspominany Mother, Dusty (sympatyczny brodacz z okładki „Medal Of Honor 2010), wszyscy są jacyś, mają jakieś cechy charakteru, zwyczajnie da się ich polubić. Niestety podobny problem jest z naszym drugim bohaterem, czyli Stumpem. O jego rodzinie nic nie wiemy, on sam nic nie mówi, po prostu kierujemy nim podczas niektórych misji. I ten też jest dosyć bezbarwny i nudny, mimo wszystko żywiłem do niego nieco większą sympatię niż do Preachera.

Problemem jest też główny wróg. No jest se ten „Kleryk”, chce wysadzać bo jest bardzo zły, prawi mądre teksty i inne takie pierdoły. Po prostu wydaje się takim trzecio – czwarto ligowym terrorystą aniżeli jakimś faktycznie inteligentnym czy twardym przeciwnikiem. Nieco lepiej sprawa ma się z jego prawą ręką Sad Al Dinem (really sad), ale też szału nie ma, bo to raczej typ sztampowego psychopaty, co by i swoich ludzi pozabijał byleby se postrzelać.
Wspomnę jeszcze o polskim dubbingu. Ten jest całkiem okej (jak na polskie dubbingi), aktorzy nie boją sie przeklinać czy używać specjalistycznych komunikatów czy kodów. Ale szału nie ma, oryginalne głosy są dużo lepsze.
A gdzie my tak w ogóle walczymy?

„Lost In The Echo”

Lokacje są różnorodne. Mamy Filipiny zalane przez tsunami, mamy twierdzę piratów w Mogadiszu czy choćby Dubaj. Pod względem różnorodności jest całkiem nieźle, nie nudzimy się. Mapy są cakiem ładne i pomysłowo zrealizowane, ale bardzo korytarzowe i ciasne, szczególnie te w multiplayerze.

A misje? Mamy ich trzynaście, długość trybu fabularnego wypada nieco lepiej niż w poprzedniej odsłonie. Nafaszerowane są skryptami niczym Call Of Duty. Trochę szkoda, bo na tle bardziej „intymnej” i spokojniejszej poprzedniczki wypada to sporo gorzej. Ale co mamy konkretnie? No więc bardzo dużo strzelamy, mamy desant na plaży, obowiązkową misję snajperską, trochę skradania się i trochę jeżdżenia samochodem. Możecie teraz we w głowach swoich mieć taką myśl „jak kurwa jeżdżenia samochodem? Co to jest, Forza Horizon czy Medal Of Honor?”. Otóż spokojnie, mamy tylko dwie jeżdżone misje. Ale wbrew pozorom są zaskakująco fajne. W jednej gonimy pewnego koleżkę, w drugiej uciekamy przed pewnymi koleżkami. Model jazdy jest całkiem przyjemny, misje są ogólnie ciekawe i efektowne. Mamy bardzo dużo obiektów które przy okazji szaleńczej jazdy niszczymy, nie najgorszy model zniszczeń samego auta i miejscami duży ruch uliczny, przez co misje te wymagają zręczności. Fajnie, że misje nadal dosyć mocno pozostają w strefie realizmu, podczas jazdy wciąż słyszymy komunikaty radiowe naszych przełożonych czy kolegów próbujących ustalić co, gdzie i jak. Bardzo sympatyczne etapy, nie zaszkodziłoby umieszczenie w grze przynajmniej jednego lub dwóch więcej. A tak w ogóle, to wiecie jak jest z autami, nie? Jak się spierdoli to potrzebujemy…

„Roads Untraveled”

Mechanika. A właściwie kilka nowych mechanik. Bo mamy tu kilka nowości względem poprzedniej części. Pierwszą jest „pomaganie sobie” (?). Możemy teraz poprosić kolegę z zespołu o anunicję do naszej broni, czy pomóc mu wejść na pobliski murek. Choć z tego co pamiętam, to ta mechanika była też w poprzedniej części, ale wydaje mi mi się, że tu korzystamy z niej częściej. Nic jakiegoś specjalnego, wydaje mi się, że tłumaczono to próbą „wzmocnienia więzi i braterstwa z kompanami z drużyny”. Podając rękę koledze niżej wcale nie czułem się jakoś bardziej bratersko, no ale okej. W niczym to nie przeszkadza, mamy to raz na jakiś czas, więc nie widzę większego problemu.
Kolejną mechaniką jest wyważanie drzwi i czyszczenie pomieszczeń. Bajer przeniesiony z drugiego „Modern Warfare”, prawie jeden do jednego z pewną małą zmianą. Otóż czyszczenie pomieszczeń wygląda następująco. Ustawiamy się przy drzwiach. Wybieramy metodę wyważenia (to ta nowość), wywalamy, wchodzimy do pokoju. Odpala się slow-mo, żebyśmy łatwiej mogli zlikwidować przebywających tam wrogów. No i wspominą nowością jest wybór wyważenia drzwi. Mamy klika opcji, ale żeby je wszystkie odblokować przy czyszczeniu pomieszczeń musimy strzelać wrogom w głowy. W ten sposób odblokujemy np. Przestrzelenie zamka strzelbą, wywalenie zamka toporkiem czy podłożeniem ładunków.
Mam też wrażenie, że jesteśmy nieco bardziej mobilni względem poprzedniej części, przykładowo możemy teraz zrobić wślizg. Ale sercem tej gry jest broń. A ta… Ło panie…

„Victimized”

Broń to bezsprzeczne najlepsza część gry. Niech za rekomendację wystarczy wam fakt, że jednymi grami AAA które pod względem realizmu i odwzorowania broni mogą konkurować z Warfighterem są Battlefield 4 (2013) i Call Of Duty: Modern Warfare (2019), przy czym warto zauważyć, że Battlefield (korzystający z wielu gotowych modeli broni przeniesionych wprost z Warfightera) wiele rzeczy robi jednak mniej dokładnie. Inne gry (nie licząc pecetowych „Escape From Tarkov” czy „Insurgency”) nie mają nawet podejścia. Feeling strzelania jest świetny, broń kopie, czuć w tym moc. Dźwięk wszelkich karabinów czy pistoletów jest bardziej mięsisty, potężny. W Battlefieldzie 4 dźwięk broni wydaje się zbyt do siebie podobny i nieco zbyt słaby, różnice i moc giną w miksie. W MoH takiej sytuacji nie ma. Inaczej dudni M14 EBR (karabin bojowy, nabój 7,62) a inaczej Daniel Defense MK18 MOD 1(karabin szturmowy, nabój 5,56). Warto też zwrócić uwagę na drobne szczegóły. W broni z rodziny AR-15/AR-10 i pochodnych, gdy wystrzelamy cały magazynek, z boku broni mamy taki dynks nazywający się „bolt release”. Pozwala nam szybciej zrzucić zamek i wrócić do strzelania, zamiast przeładować broń tą średnio wygodną dźwignią z tyłu. I gdy broń jest „pusta”, ten bolt relase odskakuje nam w bok ażebyśmy mogli go wcisnąć. W Warfighterze tak faktycznie jest, możemy zobaczyć, że odskakuje na bok a gdy go wciśniemy i zrzucimy zamek, pozostaje wciśnięty.

Drugim szczegółem jest działający selektor ognia. W większości gier mamy po prostu zmianę trybu ognia i ewentualne jakieś drobne dygnięcie broni żeby ukazać, że manipulujemy tym selektorem. W MoH faktyczne selektor działa i zależnie od nastawy trybu ognia właśnie tam się znajduje. Oczywiście każda broń ma inną animację. Chcąc zmienić tryb ognia w broni z rodziny AK, musimy sięgnąć na prawą stronę broni i przestawić „skrzydełko” (które ze względu na swoje wymiary i budowę bardzo ciężko jest przestawić prawą ręką bez zdejmowania jej z chwytu pistoletowego). W broni z rodziny AR-15 operujemy selektorem po lewej stronie bez zdejmowanie dłoni z chwytu pistoletowego i to też widać. Chciałbym tylko nadmienić, że następna duża gra która to ukazała, to Modern Warfare, wydane 7 lat później.

Już o tym wspominałem, ale każda broń jest licencjonowana. Więc „HK416D” istotnie nazywa się „HK416D” a nie „M416” jak w Battlefieldzie 4 (żeby uniknąć problemów prawnych). Każda broń zawiera poprawne oznaczenia w poprawnych miejscach, przykładowo całkiem dobrze widoczne logo HK na pistolecie „HK45CT” czy oznaczenia „LaRue Tactical” na ich karabinach.
Gwoli ścisłości w „Call Of Duty: Modern Warfare 2 też niektóre z karabinów były licencjonowane, ale często w chamski, kompletne mijający się z rzeczywistością sposób, żeby logo producenta dosłownie waliło nam prosto w oczy. Przykładowo ogromne logo firmy” Remington” na karabinie ACR w miejscu gdzie go absolutnie nie powinno być.
W innej części Call Of Duty (nie pamiętam której) z karabinem M4 i logo Colta odjebano jeszcze lepiej, bo wspomniane logo jebnięto na dźwigni przeładowania.
W CoD’ach oznaczenia producenta były wyłącznie zabiegiem reklamowym, w MoH oczywiście też, ale zrobione były tak, by być częścią realistycznego odwzorowania broni palnej a nie gigantyczną reklamą.

Ciekawostką są też rękawice. Operatorzy w większości używają rękawic znanej firmy „Mechanix” (sam mam dwie pary), a konkretnie modelu M-PACT. Istotnie, operatorzy jednostek specjalnych bardzo sobie te rękawice cenią. „Danger Close” zrobiło naprawdę bardzo wiele żebyśmy się w tą całą „specjalistyczną” otoczkę mogli się wczuć.

Drugą ważną rzeczą jest modyfikacja broni. Mamy naprawdę duże możliwości. Dosyć podstawowe jak w większości shooterów, czyli dodawanie celowników (również licencjonowane), urządzeń wylotowych, chwytów czy laserów / latarek. W MoH twórcy poszli jeszcze dalej, bo możemy zmienić lufę, cały front, kolbę czy chwyt pistoletowy. I ponownie, jak na swoje czasy były to bardzo zaawansowane modyfikacje. Wydany rok wcześniej Battlefield 3 oferował modyfikacje dużo uboższe, nawet Battlefield 4 mimo kupy dodatków nie pozwalał na aż tak mocną ingerencję w broń jak właśnie Warfighter.

„Medal Of Honor: Warfighter” zdecydowanie wyprzedzał swoje czasy pod względem odzworowania broni i feelingu strzelania. Co ciekawe, mocne wpływy Warfightera możemy wyczuć we wspominanym „Modern Warfare (2019)”. Co jeszcze ciekawsze, coraz częściej spotykam się z komentarzami i głosami twierdzącymi, że Warfighter był grą nieidealną ale jednocześnie bardzo mocno niedocenianą i niesłusznie zbyt surowo ocenianą. I absolutnie stuprocentowo się z tym zgadzam. Powiem więcej, korzystanie z broni i broń są tak cudowne, że dla mnie przykrywają większość wad. Niestety, problemem jest nie tylko fabuła.

„In My Remains”

Wersję premierową trapiła masa błędów. Po części można to zrozumieć, wszak praktycznie nie da się stworzyć gry na silniku Frostbite bez wysypu przeróżnych bugów.
Wspomnę choćby o spieprzonym celowaniu (przy celowaniu z biodra ruszaliśmy się zbyt powoli a przy celowaniu z przyrządów celowniczych zbyt szybko), klasyka pokroju przechodzenia przez ściany, norma pokroju dziesiątek przeciwników respawn’owujących się na naszych oczach lub za naszymi plecami, nasi towarzysze potrafią lewitować, znikać czy teleportować się w inne miejsca, skrypty potrafią się nie doczytać niwecząc nasze postępy w grze i zmuszając nas do wczytania poprzedniego save’u i tak dalej i tak dalej. Bugów była cała masa, to był rok 2012. Mamy 2020 i części się pozbyto a części nie. Dalej mamy problemy ze skryptami, fatalnym respawnem czy znikaniem towarzyszy. Przynajmniej naprawiono celowanie, ale to była absolutna konieczność.
Irytującą sprawą jest też fakt, że przeciwnicy zawzięcie strzelają tylko do nas, kompletne ignorując naszych kolegów z drużyny (którzy i tak są nieśmiertelni). Mają też niewiarygodne umiejętności rzucania granatów, bo te zawsze znajdują się pod naszymi nogami. ZAWSZE.
To może chociaż gra jest ładna? Well…

„I’ll be gone”

Nie. Mimo, że gra korzysta z tego samego silnika co do dziś przepiękny Battlefield 3, Warfighter jest sporo brzydszy. Owszem, mamy fajne efekty pokroju realistycznej wody, dynamicznego nieba, aktywnych drzew, roślin i cieni, bardzo ładnego efektu „godrays” czy „lens flare” (który miejscami w Battlefieldzie 3 wykorzystywany był aż do przesady), ale generalna jakość grafiki jest po prostu niższa niż w o rok starszym Battlefieldzie 3. Powiedziałbym, że grafika w MoH jest na podobnym, może nieco wyższym poziomie niż w „Battlefield: Bad Company 2” z roku 2009. Z ładnych rzeczy jeszcze mamy całkiem ostre tesktury i pięknie odwzorowane modele broni. Słowem, przeciętnie, szału nie ma.

„Skin To Bones”

Shooter nie może obejść się bez trybu multi.
W Warfighterze multi jest już totalnie martwe, praktycznie nie ma szans na rozegranie choćby jednego meczyku. Skupmy się więc na aspektach technicznych. Motywem przewodnim, jest współpraca. Drużyna dzieli się na dwuosobowe cztery grupy. Partner ma znaczenie, gdyż może nas podleczyć lub podrzucić nam amunicję. Możemy też się na nim odrodzić nie musząc odradzać się w punkcie respawnu na końcu mapy. Dostajemy też bonusowe punkty za pomoc w zabiciu wroga lub przejęciu flagi. Dosyć podobnie jak w Battlefieldzie.
Ciekawa opcją jest wybór operatorów. Mamy żołnierzy z najlepszych grup specjalnych na świecie. Mamy oczywiście amerykańskie DEVGRU (dawne navy seals) czy Deltę, mamy niemieckie KSK, Szweckie SOG, Australijskie SAS-R czy naturalnie nasz Polski GROM, oraz kilka innych grup innych narodowości.
Jeszcze krótkim słowem o mapach. Te są cholernie małe i ciasne, nawet bardziej niż w Call Of Duty, często dosyć monotonne i niezbyt ciekawe. I tak nie sprawdzicie, bo multi jest martwe. Więc chyba czas kończyć.

„Powerless”

Największym błędem Warfightera wydaje się desperacka próba dorównania Call Of Duty. Battlefield 4 też próbował, sromotnie poległ ale ma praktycznie najlepszy moduł multiplayerowy w historii fpsów, więc miał się z czego wybronić. Medal Of Honor od początku promowany był głównie kampanią a ta zawiodła. Multiplayer też ucierpiał, bo zwyczajnie był niedostatecznie przemyślany i rozwinięty. Największy problem tkwi w tym, że Warfighter żadnych innych asów w rękawie za bardzo nie miał. Gdyby tylko zdecydowano się pójść drogą jaką poszedł poprzednik, mocniej postawić na autentyczność i realizm, mocniej to oprzeć na jakichś innych prawdziwych wydarzeniach, byłoby na pewno dużo lepiej. Niestety zdecydowano się na bezpośrednie konkurowanie z Call Of Duty, a w tym starciu Warfighter szans nie miał żadnych. Szkoda, że tak to wszystko się potoczyło, MoH:W miał zadatki na naprawdę rewelacyjnego shootera jakiego na rynku brakowało i jakiego rynek potrzebował. Mielibyśmy więcej zalet niż wad. I pomimo mojej bezgranicznej miłości do tej gry, jestem świadom, że stało się na odwrót i wad mamy tyle samo co zalet a może i więcej. EA odcięło sie od marki inwestując w Battlefielda, dopiero w przyszłym roku seria powróci jako… Gra na VR. Czyli skończyła jak każda inna upadła seria. Obraz smutku i rozpaczy dopełniłaby gra mobilna, ale na razie nic o takowej nie wiadomo. To już byłoby kompletne zszarganie wizerunku zasłużonej niegdyś marki.

#20gierwykopka #gry #konsole #komputery #technologia #medalofhonor

Ujawnijmy rąbka tajemnicy…

Ujawnijmy rąbka tajemnicy dotyczącej symulacji korkociągu

Wstępna analiza wyników symulacji jednej części wchodzącej w skład pełnej analizy zespołu korkociągu i porównanie z wynikami obliczonymi w sposób analityczny dla wybranej konfiguracji warunków brzegowych i przyjętego rozmiaru siatki, dla uzyskania względnie krótkiego czasu symulacji.
Pierwsza wersja obliczeń analitycznych dla ząbka przedstawia sytuację w przypadku uzyskania najkrótszego ramienia oraz siły wynikającej z przyjętego momentu, zaś druga wersja obliczeń przyjmuje do obliczeń długość ramienia wynikającego z uśrednienia powierzchni styku w kontakcie ząbka rączki z listwą korkociągu. Otrzymane wyniki stanowią wartości wyjściowe dla kolejnych analiz i uzyskanych wyników, które zostaną przedstawione w odrębnym materiale.
W przypadku niejasności lub wątpliwości napotkanych w przygotowanym materiale – postaram się je wyprowadzić w kolejnym odcinku.

Zapraszam: [#101] Symulacja MES rączki korkociągu w SolidWorks Simulation – analiza wytrzymałościowa

#inzynierprogramista #ciekawostki #inzynieria #technologia #cad #solidworks #gruparatowaniapoziomu #studbaza #studia #pracbaza #mes

Oto jak ekran plazmowy…

Oto jak ekran plazmowy generował obraz.

W celu wyświetlenia kolorów innych niż podstawowe używał ditheringu (szumu), zapalając na krótko sąsiadujące subpiksele. A do generowania ciemniejszych odcieni używał modulacji pulsowo-kodowej (PCM), gdyż w ekranach plazmowych nie było możliwości płynnej regulacji jasności świecenia pikseli. Ten mógł być albo zapalony albo zgaszony.
Stąd skomplikowana i dość awaryjna elektronika sterująca takimi ekranami, do tego pracująca na dość wysokich napięciach (konieczność pobudzenia gazu (mieszaniny ksenonu i argonu) w komórkach do świecenia).

#ciekawostki #technologia #telewizja #gif

◢ #unknownews ◣ Wracam po…

◢ #unknownews ◣

Wracam po krótkiej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi w rodzinie (SOR, hospitalizacja itp). Postaram się aby kolejne wydania pojawiały się już bardziej terminowo. Zapraszam do lektury.

1) Omówienie słynnego „Hacker Test” z lat 80. Test jest już tak mocno przestarzały, że większość z pytań może wydawać się zupełnie niezrozumiała.
https://github.com/hwayne/hacker-test-history
INFO: kawałek dobrej historii komputerów. Zdecydowanie warto się z tym zapoznać i powspominać jak dawniej wyglądał świat komputerów 🙂

2) Kasaya – język do automatyzacji przeglądarki z użyciem języka naturalnego (czyli NIE jak np. w Selenium i bez użycia XPath itp)
https://github.com/syscolabs/kasaya
INFO: Na załączonym GIFie widać jak to działa w praktyce. Aplikacja działa jako rozszerzenie do Chrome, ale wymaga Javy i NodeJS działającego w tle

3) JSON Web Tokeny (JWT) – lista 10 powodów dlaczego są takie fajne i dlaczego powinieneś je poznać i używać
https://thehftguy.com/2020/02/18/jwt-is-awesome-heres-why/
INFO: artykuł obala przy okazji kilka mitów związanych z tymi tokenami. Warto przeczytać.

4) Dodaj fizykę (2D) do swoich aplikacji w JavaScript – poradnik i gotowe kody
https://martinheinz.dev/blog/15
INFO: implementacja grawitacji i kolizji obiektów. Wszystko wytłumaczone zarówno słownie jak i za pomocą wzorów fizycznych.

5) Hacker Laws – czyli zbiór teorii i prawd użytecznych dla developerów (i nie tylko)
https://github.com/dwmkerr/hacker-laws
INFO: niektóre z nich może i brzmią zabawnie, ale i tak mają w sobie odrobinę prawdy.

6) Zgadnij gdzie jesteś – klikasz na „play for free” i lądujesz w losowej lokalizacji na Google Street View. Twoim zadaniem jest odgadnięcie (zaznacz to na mapie) gdzie jesteś.
https://www.geoguessr.com/
INFO: Możesz poruszać się po mapie bez ograniczeń. W darmowej wersji, bez zakładania konta możesz przejść maksymalnie 5 etapów. Zła wiadomość jest taka, że zabawa bardzo wciąga 😉

7) Chcesz nauczyć się języka Swift? ściągnij ‚Swift Playgrounds’
https://www.apple.com/swift/playgrounds/
INFO: to interaktywna aplikacja na iPada i Maca, która nauczy Cię podstawowych koncepcji programowania (zmienne, funkcje, pętle, instrukcje warunkowe itp)

8) Ściąganie Favicony z serwisu – co może pójść nie tak? 😉
https://www.simplecto.com/complexity-downloading-favicons-told-in-15-plus-edge-cases/?ref=/r/programming
INFO: ciekawa lista skrajnych przypadków w których tak proste zadanie może się nie udać. Nie skupiaj się na samym zadaniu pobierania favicon.ico, a na modelu myślenia programistycznego z artykułu

9) Pracujesz z Blenderem? – ten dodatek pozwoli Ci osadzać dowolne mapy z OpenStreetMap w swojej grafice
https://github.com/domlysz/BlenderGIS
INFO: aktualnie dodatek nie działa na Macu, ale inne platformy są poprawnie obsługiwane

10) Jak utrzymać niewielki startup technologiczny (np. aplikacja webowa) za $6 za rok? (dyskusja z HackerNews)
https://news.ycombinator.com/item?id=22354060
INFO: większość rozwiązań opiera się na użyciu ‚Free tier’, ale niektóre komentarze sugerują, że ‚można taniej!’ (np. zastąpienie S3 przez B2)

11) Formatowanie dat w JavaScript z użyciem Intl.DateTimeFormat (Intl = Internationalization API)
https://www.valentinog.com/blog/datetime/
INFO: świetna metoda na dostosowanie wyświetlanej daty do kraju pochodzenia czytelnika (Amerykanin zobaczy inny format daty niż Polak, a Włoch zobaczy nazwy dni tygodnia po włosku itp)

12) Lista źródeł używanych do tworzenia zestawień unknowNews (PDF, wymaga podania maila aby go pobrać)
https://prezent.mrugalski.pl/zrodla-unknownews.pdf
INFO: mail używany jest w celu pozostania w kontakcie z czytelnikami. W każdej chwili można się usunąć z listy.

13) Statystyki Google Fonts – kto i jak często ich używa? Który system operacyjny jest najpopularniejszy? Którego fonta używa najwięcej stron?
https://fonts.google.com/analytics
INFO: ciekawostka jest taka, że trzeciego najpopularniejszego fonta z kolekcji Google stworzył polski designer.

14) Jak przeskalowano grę ‚Dungeon AI’ (to ten słynny tekstowy RPG w którym możesz zrobić literalnie wszystko) na 1000000 userów?
https://medium.com/@aidungeon/how-we-scaled-ai-dungeon-2-to-support-over-1-000-000-users-d207d5623de9
INFO: mała darmowa gierka, nieprzystosowana do obsługi dużego ruchu, generowała ponad $50000 kosztów w Google Cloud Platform (GCP)

15) Trzy metody na pobieranie właściwości obiektów w JavaScript – nie zawsze pierwsza i najłatwiejsza będzie działać jak należy
https://dmitripavlutin.com/access-object-properties-javascript/
INFO: szczególnie druga z metod może Ci się przydać gdy nazwy właściwości zawierają dziwne lub interpretowane przez JS znaki.

16) Markdeep – czyli znacznie rozudowany markdown ze wsparciem dla diagramów, Latexa, osadzania wideo, kalendarzy itp
https://casual-effects.com/markdeep/
INFO: aby zacząć go używać na swojej stronie, wystarczy osadzić tylko jeden plik JS. Warto kliknąć na „DEMO”.

17) Devion – szybki ‚uruchamiacz’ projektów z terminala. Zdecydowanie ułatwia życie
https://github.com/alchaplinsky/devion
INFO: jeśli często musisz skakać między katalogami i wydawać szereg poleceń aby uruchomić swoje developerskie projekty i ich zależności, to z użyciem Deviona możesz stworzyć gotowe scenariusze, które zrobię to za Ciebie

18) Przegląd aplikacji do śledzenia czasu spędzonego przy komputerze (z podziałem na wykonywane zadania, aplikacje itp)
https://zapier.com/blog/best-time-tracking-apps/?utm_source=Iterable&utm_medium=email&utm_campaign=itbl-gbl-eng-email-blog_best_time_tracking_apps_1025374
INFO: wśród klasyków w stylu RescueTime czy Toggl, znajdziesz jeszcze 8 innych aplikacji z omówieniem ich zalet.

19) Moja aplikacja do zachowania produktywności? Od 12 lat jest to plik TXT [wpis z bloga]
https://jeffhuang.com/productivity_text_file/
INFO: interesujący opis planowania projektów i zadań z użyciem zwykłego pliku tekstowego. Warto rzucić okiem

20) VS Code + Windows Subsystem for Linux (WSL) – jak używać ich razem?
https://dev.to/ajeet/the-ultimate-guide-to-use-vs-code-with-windows-subsystem-for-linux-wsl-51hc
INFO: tutorial dla początkujących opisujący w zasadzie wszystko – od instalacji WSL, przez instalację VSCode i połączenie tego razem

21) Lista 25 najczęściej polecanych książek na temat programowania
https://dev.to/daolf/the-25-most-recommended-programming-books-of-all-time-5fel
INFO: autor zestawienia zebrał listę scrapując dziesiątki wątków (Quora, Reddit itp) w poszukiwaniu tematów z polecanymi książkami i wybrał te najczęściej wymieniane

22) Zestawienie 25 najczęściej rekomendowanych w necie książek dla startupowóców
https://dev.to/daolf/the-25-most-recommended-startup-books-of-all-time-2o2h
INFO: metodyka badania jak w poprzednim podpunkcie (scrapowanie danych z Quory, Reddita itp)

23) Lista snippetów w Pythonie do rozwiązywania często pojawiających się problemów w tym języku
https://dev.to/renegadecoder94/71-python-code-snippets-for-everyday-problems-1mep
INFO: sumowanie wartości tablicy, odwracanie słownika, klonowanie listy i wiele innych

24) Tworzenie responsywnych wykresów na stronie internetowej, ale BEZ użycia JavaScript (SVG + CSS)
https://dev.to/richharris/a-new-technique-for-making-responsive-javascript-free-charts-gmp
INFO: ostateczne rozwiązanie opiera się o NodeJS do implementacji renderowania po stronie beackendu, ale i bez tego wygląda spoko 😉

25) SMMRY, czyli skracacz artykułów do wersji „TL;DR”. Wklej linka do tekstu, a otrzymasz jego skróconą wersję w około 7 zdaniach.
https://smmry.com
INFO: serwis oferuje ciekawe API dla programistów (do 100 wywołań dziennie za darmo).

== LINKI TYLKO DLA PATRONÓW ==

26) Użyteczne snippety rozwiązujące codzienne praktyczne problemy w JavaScript – 24 sztuki
https://uw7.org/un_5e4fcd6b9b133
INFO: kody pochodzą z serwisu ’30 seconds of code’. Autor wybrał jego zdaniem te najbardziej użyteczne

27) Znasz dobrze angielski i chcesz pisać artykuły za pieniądze? Lista portali technologicznych płacących 100-600 USD per artykuł (+spis tematów itp)
https://uw7.org/un_5e4fcd713cdfa
INFO: zanim zaczniesz cokolwiek pisać, zapoznaj się proszę z procedurą aplikowania na ‚ghost writera’

28) Przegląd narzędzi dla webdeveloperów, które zdecydowanie ułatwią Twoje życie
https://uw7.org/un_5e4fcd78c5e3e
INFO: artykuł zawiera linki do omawianych narzędzi jak i filmy prezentujące ich użycie. Zachęcam szczególnie do zapoznania się z filmami.

29) Nauka przez eksperymentowanie – czyli jak zrozumieć muzykę, sztukę, fizykę i inne z użyciem eksperymentów online (łącznie 171 interaktywnych zabaw)
https://uw7.org/un_5e4fcd7d63199
INFO: na górze strony masz 3 losowe eksperymenty, a na szarym tle (niżej) kategorie eksperymentów do przeglądnięcia. Uwaga: WCIĄGA!

==
Chcesz aby Twój link pojawił się tutaj?
Po prostu mi go zgłoś. To zupełnie NIC nie kosztuje – dodaję jednak tylko to, co mi przypadnie do gustu.
https://bit.ly/unDodaj

Podobało się? Zalajkuj lub podaj dalej – thx.

************

[Obserwuj mnie na FB] – [Chcesz być wołany?] – [Zostań patronem] – [Wersja RSS] – [Subskrybuj przez email] – [Grupa na Telegramie]

Tagi: #webdev #python #javascript #internet #startup #technologia #programowanie #ciekawostki #komputery #css